Strona główna POU
Strona główna   Przemysł spożywczy w Polsce
Cz. I Problemy i wyzwania
POU - Zarządzanie Zmianami
Wersja do druku
 

Przemysł spożywczy w Polsce

Cz. I Problemy i wyzwania

Dr Agnieszka Knap-Stefaniuk
Dziekan Oddziału Małopolskiego POU, wykładowca w Instytucie Zarządzania Zasobami Ludzkimi oraz Instytucie Ekonomii i Zarządzania
 

Część A

Przemysł spożywczy należy do najszybciej rozwijających się dzie­dzin gospodarki w Polsce, stąd też jego wybór jako przedmiotu zainteresowań badawczych Autorki. Przemysł spożywczy jest jedną z najważniejszych dziedzin polskiej gospodarki, stał się jej prawdziwą siłą pociągową. Jego udział w wartości sprzedaży całe­go przemysłu wynosi blisko 24% i jest ok. 9 punktów procento­wych wyższy niż w 15 krajach Unii Europejskiej, gdzie wynosi średnio 15%. Wśród krajów UE wyższy niż w Polsce udział prze­mysłu spożywczego mają tylko Dania (28%) i Grecja (27%).
Wytworzona przez polski przemysł spożywczy (wraz z przemysłem napojów i przemysłem tytoniowym) wartość dodana brutto wynosi ok. 6 mld USD, co stanowi ponad 4% wartości dodanej brutto wytworzonej w całej gospodarce narodowej i ok. 6% PKB. Przemysł spożywczy za­trud­nia 430 tys. osób, tj. 4,9% ogółu zatrudnionych w gospodarce, a około 19,4% zatrudnionych ogółem w przemyśle [1].
Wartość rynku spożywczego w Polsce szacuje się na ponad 100 mld złotych (bez napojów i tytoniu), czyli ok. 49 mld euro (według parytetu siły nabywczej walut), natomiast w UE wartość produkcji tego sektora wynosi ok. 626 mld euro. O tym, że polski przemysł spożywczy jest liczącym się partnerem i konkurentem dla unijnych producentów żywności i napojów świadczy także porównanie innych wskaźników. Zatrudnienie: w UE prawie 2,8 mln osób, w Polsce 427 tys. osób, tj. 16,8%. Wartość dodana: w UE ok. 145 mld euro, w Polsce – 11 mld euro, tj. 7,6%. Liczba firm przemysłowych (bez mikro): w UE 29,6 tys., w Polsce – 7,7 tys., tj. 26% [2].
W niewielu dziedzinach polskiego przemysłu udało się tak wyraźnie, a co najważniejsze realnie, zwiększyć poziom produkcji oraz poprawić wyniki finansowe. Już w 1996 r. wartość produkcji przemysłu spożyw­czego po raz pierwszy przekroczyła rekordowy poziom z 1988 r. Jed­no­cześnie wzrosła wartość inwestycji w tym sektorze oraz zaintereso­wanie zagranicznych konkurentów przejmowaniem polskich przedsię­biorstw.
W polskim przemyśle spożywczym pracuje prawie pół miliona ludzi. Pod względem zatrudnienia w całej Unii Europejskiej ustępuje on – i to o zaledwie kilka procent – jedynie przemysłowi niemieckiemu. Ten ostatni charakteryzuje się jednak prawie sześciokrotnie wyższą wytwo­rzoną wartością dodaną. Przed polskimi zakładami jest więc jeszcze długa droga unowocześniania, konsolidacji, a przede wszystkim podno­szenia wydajności tak, aby mogły one sprostać zagranicznej konku­rencji, gdy z biegiem czasu zmniejszy się nasza przewaga w dziedzi­nie kosztów pracy i surowców.
Nasi konkurenci będą szukali sposobów zmniejszenia kosztów i pota­nie­nia produktów. My też musimy podjąć takie działania. Na przykład 200 zakładów mleczarskich, które już dostosowały się do unijnych wymogów sanitarno-weterynaryjnych, poniosło z tego powodu duże koszty. Firmy nie mogą jednak zaprzestać inwestowania w nowo­czes­ne technologie, atrakcyjne opakowania czy marketing, bo to grozi wypadnięciem z rynku. Trzeba koniecznie podtrzymywać opi­nię, że polskie produkty są smaczne, zdrowe i naturalne, gdyż jest to ważny warunek zwiększenia ich eksportu. Jednocześnie należy obniżać koszty produkcji na wszystkich etapach przetwórstwa; tam, gdzie to jest możliwe.
Na pewno różnica w cenie produktów polskich i zachodnich nie jest bez znaczenia, jednak gdyby polskie odbiegały jakością od standardów, do jakich przyzwyczajony jest tamtejszy konsument, to nawet niższa cena nie byłaby wystarczająco silnym impulsem do zakupu. Klient raz sięgnąłby po produkt, ale gdyby przekonał się, że jego jakość nie jest wystarczająco wysoka, na tym jednym razie by się skończyło. Polskie produkty żywnościowe w niczym nie ustępują tym wytwarzanym krajach UE, mają zaś dodatkowy atut – są uznawane za bardzo smaczne i często produkowane z surowców bardziej naturalnych.
W okresie poprzedzającym naszą integrację z Unią Europejską w pol­skim przemyśle spożywczym dokonał się kolosalny postęp – techniczny, technologiczny, organizacyjny. Proces dostosowania trwał kilka lat, kosztował dużo pieniędzy i wysiłku, ale można powiedzieć, iż zakończył się sukcesem. W sukurs naszym przedsiębiorcom, dążącym do unowocześnienia firm, pozwalającego sprostać konkuren­cji międzynarodowej, przyszło wsparcie finansowe z Unii Europejskiej. Do sektora trafiły duże pieniądze. Dziś mamy pierwsze rezultaty. Dominująca część naszego przemysłu spożywczego zalicza się do najnowocześniejszych branż w Europie. To znakomity poten­cjał i podstawa do myślenia o dalszym realnym wzroście eksportu.
Kolejne lata po akcesji sukcesy eksportu rolno-spożywczego są jednym z najprzyjemniejszych zaskoczeń. Wieszczono bowiem upadek wielu przedsiębiorstw spożywczych, które podobno nie miały szansy dostosować się do unijnych wymogów i standardów. Prognozo­wano, że polski rynek zaleje unijna żywność. Jak jest? Przemysł spożywczy coraz lepiej daje sobie radę na rynku Wspólnoty, a dwucyf­ro­wa dynamika eksportu, trwająca dłużej niż wynikałoby to z pierwsze­go impulsu otwarcia unijnych granic, zaskakuje nawet specjalistów.
Czy potrafimy wykorzystać siłę rozpędu, zainteresowania unijnego rynku naszą żywnością, jej przewagi komparatywne, korzystne tendencje przemian na światowym rynku i w WPR? Czy zdyskontuje­my fakt, że Europa i świat coraz bardziej lubią jeść produkty smaczne, zdrowe, oryginalne – a więc i polskie?
Proces globalizacji oraz towarzyszące mu stopniowe znoszenie ograniczeń w handlu międzynarodowym wzmagają walkę konku­ren­­cyj­ną między przedsiębiorstwami na rynku wewnętrznym i zew­­nętrznym. Aby utrzymać pozycję rynkową, firmy muszą nieus­tan­nie się rozwijać. Przedsiębiorstwa mają do wyboru dwie drogi: wzrost wewnętrzny polegający na inwestowaniu we własną firmę lub zewnętrzny, realizowany poprzez fuzje lub przejęcia innych podmiotów.
Przystąpienie Polski do UE pociągnęło za sobą liberalizację handlu z większością krajów europejskich, powodując zaostrzenie konkurencji także na naszym rynku. Przebiegające zbyt wolno procesy konsolida­cyjne zmniejszają konkurencyjność polskich firm na unijnym rynku. Swobodny przepływ kapitału i towarów powinien przyspieszyć konso­lidację, zwłaszcza w działach gospodarki chronionych wcześniej cłami i kontyngentami – szczególnie w sektorze spożywczym.
Czas łatwych i tanich akwizycji w Polsce już się skończył, pozostało jednak sporo atrakcyjnych celów do przejęcia. Zmodernizowany przemysł spożywczy, dysponujący odpowiednim zapleczem surowco­wym, jeszcze przez wiele lat będzie przyciągał krajowych i zagranicz­nych inwestorów.
 
Polski przemysł spożywczy: ogólna charakterystyka
Polski przemysł spożywczy jest silnie powiązany z międzynarodowym rynkiem i kapitałem, który uznał, że w Polsce jest to branża z przysz­łoś­cią i że w jej rozwój warto inwestować. Jednocześnie branża ta stoi wciąż przed olbrzymim wyzwaniem dostosowania się do standardów obowiązujących w Unii Europejskiej.
 
Przemysł spożywczy można podzielić na 14 podstawowych dzia­łów zajmujących się produkcją i przetwórstwem artykułów spo­żyw­czych [3]:
  • produkcja, przetwórstwo i konserwowanie mięsa,
  • przetwarzanie i konserwowanie ryb,
  • przetwórstwo owoców i warzyw,
  • produkcja olejów i tłuszczów,
  • przetwórstwo mleka,
  • przetwórstwo ziemniaków,
  • wytwarzanie produktów przemiału zbóż,
  • produkcja pasz,
  • produkcja wyrobów cukierniczych,
  • produkcja wyrobów tytoniowych,
  • produkcja koncentratów spożywczych,
  • produkcja cukru,
  • produkcja pozostałych artykułów spożywczych (m.in. kawa i herbata),
  • produkcja napojów.
 
W latach 1994-1997 polski przemysł spożywczy zwiększał swoją pro­dukcję w tempie ok. 10% rocznie. Wysoka była także w tym czasie stopa inwestowania w tę gałąź gospodarki. W części był to efekt ogól­nie wówczas dobrej koniunktury, w części było to następstwo szyb­kiej modernizacji przemysłu spożywczego, głównie zresztą w wyniku inwestycji kapitału zagranicznego. W latach 1999-2002 tempo wzrostu produktu krajowego brutto obniżyło się jednak do poziomu 1-1,5% rocznie i wraz z tym zmniejszyło się tempo wzrostu popytu na żywność. Równocześnie postępowało dalsze rozwarstwienie docho­dów ludności.
Spadkowe tendencje w gospodarce zazwyczaj słabiej odbijają się w sektorze żywnościowym, co wynika z tego, że żywność jest artykułem pierwszej potrzeby i oszczędności na jej zakupie dokonuje się dopiero w ostatniej kolejności.
W publikacji „Polski Przemysł Żywnościowy – Raport 2002”, opracowa­nej przez ekspertów z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, a wydanej przez Polską Federację Producentów Żyw­ności można przeczytać, że w latach 1998-2001 tempo wzrostu spożycia z dochodów osobistych obniżyło się z 4,8% do 2,1%, a więc ponad dwukrotnie, natomiast nakłady na środki trwałe w 2001 roku zmniejszyły się o 10,2%. Udział nakładów inwestycyjnych w PKB obni­żył się z 20,5% w roku 1998 do 17% w roku 2001. Realna wartość nakładów inwestycyjnych obniżyła się o 10%. Zjawisko to jeszcze moc­niej wystąpiło w przemyśle spożywczym, którego udział w całkowitych nakładach inwestycyjnych obniżył się o 1 punkt procentowy [4].
 
Miejsce przemysłu spożywczego w polskiej gospodarce [5]
Spadek tempa wzrostu gospodarczego nie zahamował zmian struktury polskiego przemysłu, nadal więc dominuje w nim produkcja żywności i napojów oraz wyrobów tytoniowych. Udział przemysłu spożywczego w produkcji sprzedanej całego przemysłu wyniósł (w 2001 roku) 20,7% i był wyższy niż w latach 2000 i 1999, ale niższy niż w roku 1998. Udział przemysłu spożywczego w wytwarzaniu wartości dodanej całe­go przemysłu zwiększył się do 14,7% (w roku 2001), a w odniesieniu do całej gospodarki wyniósł 4%. Produkcja żywności i napojów zalicza się do tych 15 branż (spośród 29 ogółem), w których w roku 2001 nie zanotowano spadku produkcji. Systematycznie zmniejsza się nato­miast w polskiej gospodarce udział rolnictwa.
W latach 2000-01 tempo wzrostu spożycia żywności, napojów i wyro­bów tytoniowych tylko nieznacznie przekraczało 1% rocznie i było trzykrotnie niższe niż w latach 1994-98. Tempo wzrostu spożycia żywności malało i w tym samym czasie udział wydatków ludności na żywność również się zmniejszał. W 1998 roku gospodarstwa domowe przeznaczały na żywność 33,7% swoich dochodów, natomiast w roku 2000 już tylko 30,8% i w roku 2001 – 30,6%.
Jak informuje wspomniany Raport ekspertów IERiGŻ, w porównaniu z rokiem 1998 obniżyło się spożycie produktów mleczarskich, wyrobów spirytusowych oraz win i miodów, wzrosło natomiast spożycie jaj, mięsa (zwłaszcza drobiowego) i piwa.
W 2001 roku powstrzymano spadkową tendencję w eksporcie rolno-spo­żyw­czym, która utrzymywała się od połowy 1998 roku. Jednocześ­nie zmniejszyło się ujemne saldo w handlu artykułami rolno-spożyw­czy­mi, które w 2001 roku wyniosło już „tylko” 376 mln USD. W poró­wna­niu z rokiem 1997 udział eksportu rolno-spożywczego w całości polskiego eksportu obniżył się jednak z 12,8% do 8,4%, a w I półroczu 2002 roku nawet do 6,8%. Zmniejszył się także udział importu żyw­ności, odpowiednio z 8,9% do 6,8% oraz do 6,1%.
Warto jednak podkreślić, że ujemne saldo w handlu zagranicznym towarami rolno-spożywczymi było wyłączną „zasługą” rolnictwa, nie zaś przemysłu spożywczego, który w handlu swoimi wyrobami osiągnął saldo dodatnie (300 mln USD w I półroczu 2002 r.). W handlu zagra­nicz­nym towarami rolno-spożywczymi rośnie udział Unii Europej­skiej i krajów CEFTA, zmniejsza się natomiast eksport do krajów byłego ZSRR oraz obniża się udział krajów rozwijających się.
 
Wyniki produkcyjne i finansowe
W latach 1999-2000 wartość produkcji sprzedanej przemysłu spożyw­czego wzrastała tylko o 0,4% rocznie. W porównaniu z poprzednim okresem, kiedy rosła ona (w cenach stałych) o 10% rocznie, był to prawdziwy regres. W 2001 roku w branżach spożywczych zanotowano jednak niewielkie ożywienie, na które złożył się wzrost produkcji żywności i napojów o 2,6% (został on utrzymany także w roku 2002). Ogól­nie w porównaniu z rokiem 1995 produkcja przemysłu spożywcze­go była o 31% wyższa, w tym napojów i żywności o 33,5% wyższa [6].
Począwszy od 2000 roku przemysł spożywczy osiąga stopniową poprawę wyników finansowych. W okresie trzech lat (2000-2003) rentowność tego sektora gospodarki wzrosła o 2 punkty procentowe i wyniosła ponad 2% przychodów netto. Nadal jednak głównym źródłem gotówki były wpływy z amortyzacji. W 2001 roku zahamowany został spadek płynności finansowej, a w 2002 roku nastąpiła już jej poprawa. Zwiększył się także – z 22,2% w roku 1998 do 25,3% w roku 2001 – udział wartości dodanej w produkcji globalnej przemysłu spożywczego.
Po 1998 roku szczególnie szybko wzrastały uboje drobiu i produkcja kon­serw drobiowych, dynamicznie rosła także produkcja chipsów i frytek, soków owocowych zagęszczonych i dżemów, warzyw mrożo­nych i konserw warzywnych, a także margaryny. Wysoki wzrost notowano w produkcji herbaty, czekolady, drażetek i wafli czekolado­wanych, pierników, kakao, koncentratów obiadowych oraz przypraw i dodatków do przypraw. Spadkowe tendencje wystąpiły natomiast w ubojach przemysłowych zwierząt, w produkcji konserw mięsnych oraz ryb solonych i mrożonych, topionych tłuszczów zwierzęcych, kompotów, kasz, mąki żytniej, powideł, cukru, melasy, herbatników, cukierków, koncentratów deserowych, przypraw i dodatków do ciast, kawy zbożowej oraz sztucznego i pszczelego miodu.
W przetwórstwie wtórnym najwyższą rentowność osiągnięto w produk­cji koncentratów spożywczych oraz kawy i herbaty, najniższą zaś w produkcji pieczywa i przetworów zbożowych. W ostatnich latach nastąpiło znaczne obniżenie rentowności przemysłu tytoniowego. Jest ona wprawdzie nadal dodatnia (poniżej 2%), tyle, że jej wskaźniki są obecnie 5 razy niższe niż w latach 1998- 1999 (ok. 9%) [7].
W 2003 r. produkcja przemysłu spożywczego zwiększyła się o 5,4%, a pro­dukcja żywności i napojów o 5,5%. Było to tempo prawie dwukrot­nie wyższe niż w latach 2001-2002, ale znacznie niższe niż w latach 1994-1998, kiedy to produkcja sektora zwiększała się o ok. 10% rocz­nie. Wysokie tempo rozwoju przemysłu spożywczego utrzymy­wało się także w latach 2004-2005.
Wzrasta stopień przetworzenia żywności i wstępne przetwórstwo produktów rolnictwa. Oszacowano, że na przykład w 2003 r. wstępny przerób produktów zwiększył się prawie o 4%; tempo wzrostu produkcji wyrobów wysoko przetworzonych było wysokie (prawie 7%); produkcja tradycyjnych przetworów spożywczych zwiększyła się o 2,6%; produk­cja napojów alkoholowych i używek zwiększyła się o 7% [8].
 
Przemiany strukturalne [9]
W 2001 roku wartość inwestycji w przemyśle spożywczym wyniosła około 1,0 mld USD, była zatem o 0,5 mld USD niższa niż przeciętnie w okresie 1995-1999. Stopa inwestowania spadła odpowiednio z ponad 8% do 5,6%. Ponieważ równocześnie zmniejszyły się wydatki przed­się­biorstw na aktywną część majątku (z 77% w roku 1996 do 64% w roku 2001), obniżyła się też intensywność modernizacji produkcji i zmniejszyły się wydatki na maszyny i urządzenia oraz sprzęt tran­spor­to­wy. Zatem wydatki inwestycyjne w większym niż kiedyś stopniu przeznaczane były na podniesienie standardu obiektów produkcyjnych i infrastruktury technicznej – dopiero w 2002 r. nastąpiło ponowne od­wró­ce­nie tej tendencji.
W latach 1999-2002 największy spadek inwestowania wystąpił w prze­myśle cukierniczym, piwowarskim, tytoniowym, drobiarskim, napojów bezalkoholowych i olejarskim, czyli w branżach, które intensywnie modernizowano w poprzednim okresie. Niską stopę inwestycji miały także sektory opóźnione w restrukturyzacji, tj. przemysł cukrowniczy, spirytusowy, ziemniaczany, owocowo-warzywny, winiarski i mleczar­ski. Stabilny, a nawet z tendencją do wzrostu, poziom inwestowania wykazały takie branże jak: przetwórstwo ryb, młynarstwo, produkcja pasz i pieczywa, przemysł koncentratów spożywczych. Spadek inwestowania w branży mięsnej okazał się przejściowy (w II półroczu 2001 nakłady inwestycyjne wzrosły o 30%).
W 2002 roku ożywienie inwestycyjne wystąpiło w przemyśle mięsnym, mleczarskim, ziemniaczanym, owocowo-warzywnym, koncentratów spożywczych i spirytusowym, natomiast silnie obniżono inwestowanie w przetwórstwo ryb, produkcję piwa oraz wyrobów tytoniowych i cukru.
Główną przyczyną redukcji inwestycji była zła ocena perspektyw rozwoju produkcji żywności. Przedsiębiorstwa na ogół miały bowiem pieniądze (wpływy z zysku i amortyzacji po raz pierwszy od 10 lat były większe niż wydatki inwestycyjne).
 
Największe zagrożenie dla małych firm [10]
W polskim przemyśle spożywczym funkcjonuje ok. 27 tys. przedsię­biorstw, z których 25 229 zalicza się do firm małych, 1399 zalicza się do średnich, a 349 to są firmy duże. W 2000 roku, w porównaniu z rokiem 1999, liczba małych firm zmniejszyła się o 11,6%. Liczba dużych firm zmniejszyła się o 6,7%, a wzrosła tylko (o 4,3%) liczba firm średnich. Nietrudno to wyjaśnić, jeśli wie się, że małe firmy rozwijając się przechodzą z czasem do grupy średnich, z kolei duże przedsię­biorstwa podlegają restrukturyzacji, czyli przeważnie podziałowi i po­wsta­łe w wyniku tego podmioty też przechodzą do grupy firm średnich.
Warto przy tym zaznaczyć, że w małych firmach przemysłu spożyw­czego pracuje 34,9% ogółu zatrudnionych, w średnich – 29,1% i w du­żych – 36%. Wartość sprzedanej produkcji wynosi odpowiednio: 31%, 27,2% i 41,8%. Mała firma w 2000 roku zatrudniała przeciętnie 6,8 osób, średnia – 102,2 osób, duża – 507,7 osób. Integracja Polski z Unią Europejską jest większym zagrożeniem dla firm małych i średnich, niż dla firm dużych.
 
Prywatyzacja i restrukturyzacja [11]
Zasadnicze zmiany własnościowe w przemyśle spożywczym nastąpiły w latach 1993-1997. Do sprywatyzowania w następnych latach pozos­tał wówczas jedynie przemysł cukrowniczy i spirytusowy oraz pojedyn­cze przedsiębiorstwa innych branż. W latach 2001 i 2002 udało się sprywatyzować jedynie trzecią część Polmosów, inwestora strategicz­nego znalazło też kilka cukrowni i innych przedsiębiorstw przemysłu spożywczego.
Udział przemysłu spożywczego w inwestycjach zagranicznych w Pol­sce tylko nieznacznie przekracza poziom 10%, ale warto podkreślić, że prawie w każdej branży spożywczej jej liderzy mają inwestorów strategicznych z zagranicy. W produkcji wyrobów tytoniowych, piwa, wyrobów cukierniczych, koncentratów spożywczych, lodów, deserów mlecznych, płatków śniadaniowych, chipsów i frytek – udział liderów jest dominujący. Duży jest on również w produkcji tłuszczów roślin­nych, pasz przemysłowych, napojów bezalkoholowych i w przemyśle drobiarskim. Bardzo mały jest natomiast w produkcji pieczywa świeżego, produktów młynarstwa, skrobi ziemniaczanej oraz produkcji tradycyjnych produktów mięsnych i drobiarskich.
 
Rok 2002: postęp na drodze do Unii [12]
Rok 2002 był dla przemysłu spożywczego lepszy niż rok 2001. Szacuje się, że dochody ludności wzrosły o około 3% i o tyle samo zwiększyła się produkcja przemysłu spożywczego. Wzrost konsumpcji wyniósł 2%, choć nadal pogłębiało się rozwarstwienie dochodów społeczeń­stwa i ponad 50% rodzin nie osiągało minimum socjalnego. Ilościowo poziom produkcji przemysłu spożywczego był w 2002 roku taki sam jak w roku 2001, co oznacza, że wzrost produkcji nastąpił w wyniku zwiększenia stopnia przetworzenia żywności.
W 2002 roku po raz pierwszy odnotowano spadek cen żywności (o około 2%). Inwestycje w przemyśle spożywczym zmniejszyły się o około 3-4%. Należy jednak zaznaczyć, że zwiększyła się liczba inwestycji rozpoczętych. Wartość inwestycji w sektorze szacowano na 1,25-1,3 mld USD.
O około 4% zwiększył się eksport wyrobów przemysłu spożywczego i mniej więcej taki sam był wzrost ich importu. Zatrudnienie w prze­myśle spożywczym zmniejszyło się o około 0,5%, natomiast wynagro­dzenia wzrosły o około 2%. Aż o 60%, czyli do 2 mld zł (według danych za 3 kwartały 2002 r.) zwiększył się zysk przedsiębiorstw, do 3% wzrosła ich rentowność, do 70% wzrosła liczba firm rentownych. Ich udział w całości produkcji szacowano na około 80%.
Wartość produkcji polskiego przemysłu spożywczego wyniosła blisko 50 mld euro, co stanowiło około 8% produkcji żywności w krajach UE. Był to udział większy niż udział Polski w liczbie ludności Unii (6,8%) i wyższy niż jej udział w PKB Wspólnoty (3,5%). Liczby te świadczą o wyjątkowo wysokiej w Polsce randze przemysłu spożywczego.
Polski przemysł spożywczy nadążał za szybkimi zmianami modelu konsumpcji żywności, a w wielu przypadkach był także inspirato­rem tych zmian. Ich charakter polegał ogólnie na tym, że Polacy przechodzili z wysokokalorycznej diety węglowodanowej i tłuszczowej na mniej kaloryczną dietę białkową i owocowo-warzywną, czyli witaminową.
Najistotniejszym zwycięstwem polskiego przemysłu spożywczego było to, że w istocie wygrał on już konkurencję z przemysłem spożywczym krajów Unii Europejskiej, którego produktami polskie społeczeństwo zachłysnęło się szczególnie mocno na początku lat 90. Przyczynił się do tego także widoczny postęp w opakowaniach, przede wszystkim jednak ugruntowujące się przekonanie konsumentów o wysokich walorach polskich produktów rolnych.
 
W każdej branży polskiego przemysłu spożywczego wyrastali liderzy sektora, którzy:
  • kontrolują już znaczącą część rynku i reprezentują dobry standard technologiczny,
  • szukają przewag konkurencyjnych np. w drodze rozwijania więzi integracyjnych z rolnictwem.
 
Znacząca część liderów każdej branży jest obecnie zdolna do konkurowania na wybranych segmentach jednolitego rynku europej­skiego i zdolna do spełniania wymagań wynikających z regulacji UE. Mogą być one także katalizatorem przemian w rolnictwie, szczególnie polegających na specjalizacji gospodarstw, zwiększeniu skali produkcji i rozszerzeniu stosowania efektywnych technologii.
Przetwórstwo spożywcze zaspokaja elementarne potrzeby ludności, dlatego nie dziwi fakt, że jest ono najbardziej rozpowszechnioną gałę­zią przemysłu na świecie. Przemysł spożywczy jest uważany za naszą narodową specjalność i może być jednym z największych, jeśli w ogóle nie największym polskim atutem na rynku europej­skim i światowym.
 
Inwestycje w polskim przemyśle spożywczym
Sukces można osiągnąć inwestując praktycznie w każdym dziale przemysłu spożywczego, gdyż bardziej niż sektora, w którym działa firma, liczy się tu sprawne zarządzanie przedsiębiorstwem. Jednak najbardziej obiecujące są inwestycje w działy przetwórstwa spożyw­czego, legitymujące się najwyższą dynamiką rozwoju rynku krajowego – uważa prof. Roman Urban z IERiGŻ [13].
Po gwałtownym załamaniu w krajowym przemyśle spożywczym na przełomie lat 80. i 90. nastąpiła dekada dynamicznego wzrostu tego sektora. Na rozwój polskiego przemysłu spożywczego, poza czynnikami makroekonomicznymi, takimi jak wzrost gospodarczy oraz zwiększenie siły nabywczej społeczeństwa, najistotniejszy wpływ miał dopływ znaczących kapitałów oraz know-how. W latach 1995-2002 w krajowy przemysł spożywczy zainwestowano ponad 36,8 mld zł, czyli około 10,5 mld USD (Polska Federacja Producentów Żywności, Polski Przemysł Żywnościowy – Raport 2003). Jak wynika z badań Iwony Szczepaniak i Marka Wigiera z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, same nakłady finansowe na działalność innowacyjną w przemyśle spożywczym wzrosły w latach 90. ponad trzykrotnie.
Zmiany nawyków konsumpcyjnych naszego społeczeństwa w la­tach 90. pociągnęły za sobą przemiany strukturalne w przemyśle spożywczym. W rezultacie jego poszczególne działy rozwijały się w mi­nio­nej dekadzie w różnym tempie. Nastąpił wzrost znaczenia producentów artykułów spożywczych pochodzenia roślinnego, głównie za sprawą zwiększenia popularności tłuszczów roślinnych, a także owoców i warzyw oraz ich przetworów. Odnotowano także znaczący rozwój sektorów wytwarzających sery i napoje mleczne oraz mięso i prze­twory drobiowe. Zmniejszył się natomiast aż o 1/3 popyt na tłusz­cze zwierzęce. Spożycie mięsa (z wyjątkiem wołowiny) oraz ryb po­zostało na stabilnym poziomie [14].
W 2003 r. odnotowano duże ożywienie inwestycyjne. W roku tym wy­datki inwestycyjne w przemyśle spożywczym zwiększyły się o ok. 30% i osiągnęły nienotowaną wcześniej wielkość ponad 1,5 mld USD. Stopa inwestowania zwiększyła się do 8%. Aktywność inwestycyjna była różna w poszczególnych sektorach przemysłu spo­żywczego. Największy wzrost wydatków inwestycyjnych miał miejsce w przetwórstwie produktów zwierzęcych – o 37,5% (w stosunku do roku poprzedniego). Wyraźnie zwiększyły się inwestycje w przemyśle mięsnym (47,1%), mleczarskim (32,4%), rybnym (28,7%) i drobiarskim (7,1%) [15].
Zwiększona aktywność inwestycyjna wystąpiła także w przetwórstwie produktów roślinnych (o 45%) i w produkcji używek (o ok. 27%). W obu tych sektorach nastąpiło duże zróżnicowanie aktywności inwestycyjnej: była ona duża w przemyśle młynarskim, owocowo-warzywnym i piwo­warskim, natomiast w pozostałych dziedzinach wartość inwestycji była niższa.
 
Tabela 1. przedstawia nakłady inwestycyjne w przemyśle spożywczym w latach 2000-2005, uwzględniając poszczególne sektory.
 
Sektory przemysłu spożywczego
2000
2001
2002
2003
2004
2005
Mięsny
112,2
130,6
169,9
250
278,9
324,1
Drobiarski
17,9
21
28
30
35,1
39,4
Mleczarski
127,4
100
128,8
170,5
171,2
187,0
Rybny
19,6
19,5
12,2
15,7
12,0
10,1
Młynarski i makaronowy
29,9
42,7
31,7
53,1
54,0
59,9
Ziemniaczany
10,4
8,1
9,7
8,7
8,5
9,1
Owocowo-warzywny
63,3
50
64,8
110
110,8
126,2
Cukrowniczy
21,6
43,9
32,2
41,5
46,8
51,6
Olejarski
8
20
21,1
17,4
24,0
26,9
Piekarski
49,8
41,9
30,4
37,3
44,9
51,1
Paszowy
37,1
45,2
46
46,6
51,1
54,0
Cukierniczy
44
47,5
51,6
79,9
83,7
94,9
Koncentratów spożywczych
66,9
56,4
60,5
57,6
54,4
52,0
Napojów bezalkoholowych
88,2
54,3
89,7
91,7
92,5
97,0
Spirytusowy
11,2
10,8
11,7
20,6
20,9
23,8
Piwowarski
166,1
170,3
125,2
167,1
182,8
174,9
Winiarski
4,8
8,3
11,4
5,6
7,2
10,9
Tytoniowy
93,3
62,5
56,8
66,5
76,2
85,9
Razem
971,7
933
981,7
1 269,8
1 354,7
1 478,8
W tym przetwórstwo
Produkty zwierzęce
277,1
271,1
338,9
466,2
497,1
560,6
Produkty roślinne
133,2
164,7
159,5
230,7
244,0
273,7
Wtórne
286,0
245,3
278,2
313,1
326,5
349,0
Używki
275,4
251,9
205,1
259,8
287,1
295,5
 
Tabela 1. Nakłady inwestycyjne w przemyśle spożywczym w latach 2000-2005 (mln USD)
Źródło: R. Urban, Wyniki produkcyjne przemysłu spożywczego, „Analiza produkcyjno-ekonomicznej sytuacji rolnictwa i gospodarki żywnościowej w 2003 r.”, IERiGŻ 2004 r. oraz szacunki autorki na podstawie danych GUS i analiz branżowych.
 
W I półroczu 2004 r. nastąpił dalszy wzrost aktywności inwestycyjnej w dziale produkcji żywności i napojów. Stopa inwestowania (liczona w relacji do majątku trwałego) zwiększyła się o ponad 2 pkt procentowe i wyniosła 8,5%. Od lat niewielki jest udział wydatków na roboty budo­wlane (ok. 30%), co świadczy o racjonalnym wykorzystaniu środków inwestycyjnych i ukierunkowaniu inwestycji na modernizację procesów produkcyjnych.
Zjawiska te świadczą o przyspieszeniu procesów modernizacyjnych i dos­to­sowawczych sektora związanych z integracją z Unią Euro­pejską. Ożywienie inwestycyjne było wymuszone przez integrację i ko­niecz­ność dostosowania firm do wymaganych standardów sanitarno-weterynaryjnych, jakościowych i ochrony środowiska. Proces ten trwa nadal. Firmy modernizują swój potencjał produkcyjny, korzystają z uni­jnych funduszy wspomagających te przedsięwzięcia. Świadczy to także o przekonaniu przedsiębiorców o perspektywie dalszego rozwoju sektora, czego potwierdzeniem jest duży wzrost wartości nowych inwestycji (w 2003 r. o 2/3 w relacji do poprzedniego roku) [16].
 
W tabeli 2. przedstawiono inwestycje w przemyśle spożywczym w la­tach 2000-2005 (szacunki całościowe, bez podziału na sektory).
 
Rok
Nakłady inwestycyjne
Stopa inwestowania w % majątku trwałego
Udział wydatków na cele budowlane
w mln zł w cenach bieżących
w cenach stałychª w mln zł
2000
4 754
4 754
6,6
32,9
2001
4 710
4 655
6,1
31,6
2002
4 750
4 680
5,8
26,0
 2003 b
6 180
4 105
7,0
29,1
 2004 c
8 000
7 630
8,5
30,1
2005 d
7 320
7 280
7,6
29,4
 
a – w cenach 2000r., b – wstępny szacunek, c – szacunek na podstawie danych GUS za I półrocze, d –szacunki autorki na podstawie danych GUS i analiz branżowych.
 
Tabela 2. Inwestycje w przemyśle spożywczym w latach 2000-2005
Źródło: Roczniki Statystyczne GUS z lat 2000-2003 oraz obliczenia własne [w:] J. Drożdż, Inwestycje w przemyśle spożywczym w okresie integrowania z UE, „Przemysł Spożywczy” 2005, nr 1, s. 6 oraz szacunki autorki.
 
 
Poziom inwestowania w przemyśle spożywczym był mocno zróżnico­wany, zarówno między przedsiębiorstwami, jak i poszczególnymi kierunkami przetwórstwa. W poniższych rozważaniach skupiam głów­nie uwagę na tych sektorach, którymi jestem szczególnie zaintereso­wana z racji badań i analiz przeprowadzanych w dalszej części pracy (przyp. aut.).
Rekordowy poziom osiągnęły inwestycje w przemyśle mięsnym, gdzie w 2003 r. były prawie dwukrotnie większe niż na początku dekady, a w pierwszym półroczu 2004 r. przekroczyły o 2/3 wydatki poniesione w analogicznym okresie roku ubiegłego. Duży wzrost nakładów na inwestycje zanotowano także w przetwórstwie mleka (w 2003 r. o 26% w relacji do 2002 r.). W I półroczu 2004r. utrzymywał się wzrost aktywności inwestycyjnej podmiotów tego sektora, gdyż nakłady były o ponad 70% wyższe niż w analogicznym okresie roku poprzedniego i przekroczyły 460 mln zł. Wysoki poziom nakładów utrzymało prze­twórstwo drobiu. W 2003 r. zainwestowano o ok. 50% więcej niż na początku bieżącego dziesięciolecia, a w pierwszym półroczu 2004 r. nakłady przekroczyły kwotę wydatków ponoszoną w skali całego roku w latach poprzednich.
Wysoki poziom inwestowania utrzymywał się w przetwórstwie wtór­nym, lecz wzrost wydatków nie był duży (o niespełna 24% w 2003 r. i 17% w roku następnym). Wyraźne ożywienie inwestycyjne powró­ci­ło w branży cukierniczej i piekarniczej. W pierwszej z tych branż nakłady na inwestycje w 2003 r. były o ok. 50% wyższe niż przed rokiem (lecz niższe niż w latach 90.), a w I połowie 2004 r. zwiększyły się o dalsze 20% [17].
  
Relacja nakładów inwestycyjnych do amortyzacji
 
 
Wykres 1. Stopa inwestowania w poszczególnych kierunkach przetwórstwa w I półroczu 2004 r.
Źródło: Obliczenia własne na podstawie danych firm prowadzących sprawozdawczość finansową [w:] J. Drożdż, Inwestycjew przemyśle spożywczym w okresie integrowania z UE, „Przemysł Spożywczy”, 2005, nr 1, s. 6.
 
 
 
W ostatnich kilku latach inwestycje przetwórstwa spożywczego finansowane były głównie ze środków własnych. Do 2002 r. noto­wano stale rosnący udział kapitału własnego w finansowaniu inwestycji. W 2002 r. akumulacja środków własnych przewyższała je o 1,4 mld zł. W 2003 r., w którym odnotowano duży wzrost aktywności inwestycyjnej firm spożywczych. Akumulacja kapitału własnego była tylko o 0,3 mld zł wyższa niż nakłady inwestycyjne. Zakładano, że w 2004 r. różnica ta zwiększy się do ok. 0,5-0,6 mld zł.
Jednocześnie nastąpił wzrost zadłużenia długoterminowego firm spo­żyw­czych o ponad 1 mld zł w 2003 r. i o kolejny miliard w 2004 r. Wzros­ło znaczenie kredytów w finansowaniu procesów inwesty­cyj­nych sektora żywnościowego, co w branżach przetwórstwa pro­duk­tów zwierzęcych wynika z pomostowego finansowania kre­dytami projektów objętych programem SAPARD [18].
Do 2002 r. procesy dostosowawcze zakładów przetwórstwa produktów mięsnych do integracji z UE były powolne i powstawały w tej dziedzinie duże opóźnienia. Dopiero w latach 2002-2004 nastąpiło wyraźne przyspieszenie działań dostosowawczych. Wymuszała je zbliżająca się data integracji z UE i zagrożenia dla kontynuowania dotychcza­so­wej działalności. Pomagało dofinansowanie inwestycji dostosowaw­czych środkami publicznymi (tanimi kredytami wspieranymi przez ARiMR w ramach tzw. programów branżowych) oraz funduszem przedakcesyjnym SAPARD.
W przetwórstwie mleka procesy restrukturyzacji i dostosowania do wymogów UE rozpoczęły się wcześniej niż w sektorze mięsnym i przys­pieszenie w tej dziedzinie w przeddzień integracji było mniejsze.
W sektorze mięsnym i mleczarskim następowała pożądana tendencja uprzemysłowienia ubojów zwierząt rzeźnych i przerobu mleka. Obniżał się udział ubojów gospodarczych i domowego przerobu mleka. Udział ubojów przemysłowych w podaży trzody i bydła zwiększył się z 38% w 2000 r. do 48% w 2003 r., a drobiu odpowiednio z 88% do 94%. Prze­mysło­wy przerób mleka w stosunku do produkcji zwiększył się z 61% w 2000 r. do 66% w 2003 r.
Liczba zakładów spełniających standardy weterynaryjne gwałtownie zwiększała się. Według stanu z sierpnia 2004 r. odpowiednie pozwo­lenie otrzymało 566 zakładów w zakresie produkcji mięsa (uboju, rozbioru, przechowywania) i 331 zakładów w zakresie produkcji prze­twór­czej. Ich działalność uzupełniało 350 zakładów objętych tzw. okresem przejściowym oraz gęsta sieć zakładów prowadzących działalność w małej skali lub w ramach tzw. sprzedaży bezpośredniej.
Duże ożywienie inwestycyjne nie spowodowało pogorszenia sy­tuacji ekonomiczno-finansowej przemysłu spożywczego. Popra­wie wyników ekonomicznych przetwórstwa sprzyjało tanienie surowców, które są głównym składnikiem kosztów produkcji żywności. W latach 1998-2003 realny poziom detalicznych cen żywności obniżył się o ok. 10%, a cen płaconych rolnikom prawie o 20%. Taniały surowce na rynku mięsnym, drobiarskim, zbożowym i owocowym. Sytuacja ta powiększała przewagi cenowo-kosztowe, jakie mieli nasi producenci żywności nad konkurentami z krajów UE.
  

[1] H. Rasz, Przemysł spożywczy przed i po integracji z Unią Europejską, Kancelaria Sejmu – Biuro Studiów i Ekspertyz, Informacja 1124, luty 2005, s. 1.
[2]
Na podstawie: dane GUS; M. Białasiewicz, Dobre prognozy dla przetwórstwa żywności, „Boss Rolnictwo” 2004, nr 1-2, s. 12.
[3] Polski Przemysł Spożywczy, Państwowa Agencja Inwestycji Zagranicznych S.A., marzec 2001, s. 3.
[4] E. Szot, Przemysł żywnościowy, „Boss Gospodarka” 2003, nr 3, s. 25.
[5] Na podstawie: E. Szot, Przemysł…, wyd. cyt., s. 25-26.
[6] E. Szot, wyd. cyt., s. 26-27.
[7] Tamże, s. 27.
[8] H. Rasz, Przemysł…, wyd. cyt., s. 21.
[9] E. Szot, wyd. cyt., s. 27.
[10] Tamże, s. 28.
[11] E. Szot, wyd. cyt., s. 28.
[12] Tamże, s. 29.
[13] J. Okrzesik, Czy warto inwestować w przemysł spożywczy?, „Boss Gospo­darka” 2003, nr 12, s. 21.
[14] (Tamże, s. 21.
[15] H. Rasz, Przemysł…, wyd. cyt., s. 1.
[16] J. Drożdż, Inwestycje w przemyśle spożywczym w okresie integrowania z UE, „Przemysł Spożywczy” 2005, nr 1, s. 6.
[17] Tamże, s. 6-7.
[18] Tamże, s. 8.

 

 
Spis treści
Publicystyka
Wybrane problemy metodologii zarządzania
Online and growing
Dbałość o rozwój i śledzenie tendencji rynkowych
Praca studenta
Proces rozszerzania Unii Europejskiej
Aktualności
Koniec dolara, jako waluty międzynarodowej?
Film szkoleniowy dla maturzystów
Niższe ceny na studiach magisterskich uzupełniających w POU
10 pytań do specjalisty
Techniki Produkcyjne w Reklamie (1M2)
Minirepetytorium
Internet w Zarządzaniu (1T2)
Cytat miesiąca
Przeczytaj i wybierz swoje motto
Archiwum
Archiwum artykułów
Kontakt
Formularz kontaktowy