Strona główna POU
Strona główna   Praca studenta
Prywatyzacja usług medycznych: za i przeciw
POU - Zarządzanie Zmianami
Wersja do druku
 

Prywatyzacja usług medycznych: za i przeciw

Tomasz Wilczyński
Autor studiuje na dwóch uczelniach: Polish Open University – Wydział Zarzą­dza­nia Finansami oraz Akademii Górniczo-Hutniczej – Wydział Elektroniki, Automatyki, Informatyki i Elektrotechniki, kierunek telekomunikacja. Opraco­wanie przygotowano w ramach Seminarium Integrującego (warsztaty: Ochrona zdrowia) pod kierunkiem Ewy Radomskiej (Instytut Ekonomii i Zarządzania POU).
 
Rozwiązanie problemów w polskiej służbie zdrowia jest jednym z naj­poważniejszych zadań, które stoją przed nowym rządem. Spór dotyczący proponowanych rozwiązań w tej dziedzinie był także istot­nym elementem przedwyborczej walki o władzę. Zwyciężyła partia, która w swoim programie opowiada się zdecydowanie za potrzebą gruntownej reformy służby zdrowia.
Sposobem, który ma do tego celu pro­wadzić, ma być w dużej mierze prywa­ty­za­cja, czyli przekształcanie publicz­nej opieki społecznej w wy­soko wyspe­cjalizowane przedsiębiorstwa świad­czą­ce konkurencyjne usługi medyczne wysokiej jakości. Tym samym polskie społeczeństwo, przy założeniu, iż choć po części kierowało się w wybo­rach pro­gramem partii, pokazało szeroką akceptację takiego rozwią­zania tego problemu. Idąc tym tropem, skoro prawie co drugi głosujący pragnie prywatyzacji w polskiej służbie zdrowia, jest to z całą pewnością rozwiązanie korzystne dla większości obywateli. Czy aby na pewno? Czy to, co jest dobre dla obywateli, jest także dobre dla utrzymania stabilności państwa, które potrzebuje w znacznym stopniu ogra­niczenia wydatków?
Na te pytania postaram się odpowiedzieć w prezentowanej pracy, starając się przedstawić argumenty za i przeciw rozwiązaniu syste­mowemu w służbie zdrowia, jakim jest powszechna prywatyzacja. W szczególności odwołam się do sytuacji zarówno zwykłych obywateli, jak i całego państwa. Z racji aktualności tego tematu w Polsce, ona właśnie posłuży za grunt tych rozważań.
 
Jaki jest obecny stan służby zdrowia w Polsce?
Z punktu widzenia zwykłego obywatela, obecna sytuacja w polskiej publicznej służbie zdrowia jest zła. Bez względu na to, czy jest się leczonym, czy leczącym. Ci pierwsi mają prawo narzekać na absur­dalnie długie terminy oczekiwania – zarówno na zwykłą konsultację u specjalisty, jak i na zabieg czy operację, które to oczekiwanie może rzutować w najgorszych przypadkach na zdrowie czy życie człowieka. Niezadowoleni mogą być także z warunków, jakie panują w państwo­wych placówkach zdrowia, a także z leków starej generacji, których działanie jest dużo mniej skuteczne od tych nowoczesnych, nie refundowanych przez państwo. Problemem jest także przerośnięta biurokracja, związana z koniecznością wizyty u specjalisty.
Powodem do dumy nie jest także jakość świadczonych usług, za której podwyższenie pacjent niejednokrotnie jest zmuszony do kosztownych „podziękowań”. Z drugiej strony, jak możemy oczekiwać wysokiej jakości diagnozy i leczenia, oferując lekarzom pensje, które są kilka­krotnie niższe od tych, które otrzymują ci sami specjaliści za granicą? W obecnej rzeczywistości wyjazd za granicę nie stanowi większego problemu, a fachowcy z Polski są poszukiwani i wysoko cenieni. Dlaczego więc mieliby zostać w kraju, skoro ich praca odbywa się w złych warunkach, jest ciężka, niedoceniana i mało płatna? Masowy odpływ specjalistów nie oczyści polskiej służby zdrowia, ani nie uzdro­wi chorych pacjentów. Sytuację pogarsza fakt, iż w niezwykle „rozdę­tym” budżecie państwa nie ma wielu pieniędzy, które mogłyby zostać wydane na płacenie wysokich pensji dla personelu medycznego, a danie jednej grupie zawodowej jest równoznaczne z zabraniem innej.
 
Jak powinna wyglądać służba zdrowia w Polsce?
Polacy oczekują służby zdrowia, która zaspokajałaby ich potrzebę bycia zdrowym. Chcielibyśmy, aby możliwy był powszechny i równy dostęp do nowoczesnych środków farmaceutycznych, a leczenie odbywało się wysoce wyspecjalizowanych placówkach, w których to dobro pacjenta byłoby najważniejsze. Personel medyczny za swoją pracę powinien dostawać godziwe wynagrodzenie, bardziej porówny­walne z tymi, które obowiązują w krajach Europy Zachodniej. Nagra­dzany powinien być ich wysiłek i zaangażowanie w świadczone pacjen­towi usługi, których jakość powinna być wysoka. Czas i procedury biurokratyczne, związane z otrzymaniem pomocy medycznej powinny być zredukowane do niezbędnego minimum.
Społeczeństwo objęte systemem ochrony zdrowia powinno czuć się pewnie i ufać, że w momencie kłopotów zdrowotnych będzie miało za­pew­nioną odpowiednią opiekę. Dbałość o zdrowie obywateli jest podstawą, aby państwo mogło sprawnie funkcjonować i w pełni wyko­rzystywać swój największy zasób, jakim do momentu odkrycia bogatych złóż ropy naftowej czy rud złota na naszym terytorium, niewątpliwie będą ludzie.
Skuteczna i nowoczesna służba zdrowia powinna korzystać z naj­now­szych rozwiązań zarówno w obszarach metodyki leczenia, aparatury, jak również i systemów informatycznych, już dziś działających i poma­gających w diagnostyce i leczeniu na odległość w bardziej rozwiniętych krajach świata. Służba zdrowia, którą pragną mieć obywatele to także taka, która nie obciąża w nadmiernym stopniu ich finansów i pozwala na dokonywanie wolnych wyborów związanych ze zdrowiem, przez każdego z nas.
Czy te pobożne życzenia są tylko pięknymi marzeniami, które nigdy nie zostaną zrealizowane, czy też istnieje rozwiązanie systemowe, którego wdrożenie jest w stanie choć w pewnym stopniu urzeczywistnić te postulaty? Czy prywatyzacja jest tym poszukiwanym przez wielu lekarstwem na uzdrowienie służby zdrowia?
 
Istota problemu prywatyzacji usług medycznych
Aby móc przeanalizować możliwe skutki prywatyzacji usług me­dycznych należy w pierwszej kolejności zdefiniować, na czym polega bardzo powszechnie uważana za godzącą w prawa człowieka, prywa­tyzacja. Bardzo często kojarzona jest ona z ograniczeniem powszech­nego i równego dostępu do świadczeń zdrowotnych, zapewniając lepsze warunki tylko najbogatszym grupom społecznym.
Jednakże równy dostęp do usług medycznych, tak jak w większości cywi­lizowanych krajów, jest oczywisty i niepodważalny. Jest on gwa­ran­towany przez konstytucję, w której istnieją wyraźne zapisy dotyczące powszechnego dostępu do tych usług, dzięki finansowaniu ich ze środków publicznych. Nie chodzi więc w procesie prywa­tyzacji o przeniesienie odpowiedzialności ponoszenia kosztów na osoby prywatne, tylko o wybór jednostek, które będą wykonywały usługi medyczne za środki publiczne, pochodzące z comie­sięcznych składek ubezpieczenia zdrowotnego.
Główną kwestią jest zatem podstawa prawna oraz system organi­zacyjny jednostek, które będą świad­czyły omawiane usługi, aby były efek­tywniejsze i mądrzej rozporządzały ograniczonymi zasobami. Wybór mię­dzy prywatyzacją a utrzymywaniem publicznej służby zdrowia jest zatem kwestią, od kogo będziemy kupować świadczenia medyczne – czy będą to publiczne zakłady opieki zdrowotnej, państwowe i samorządowe szpitale, czy też jednostki prywatne.
Bez względu na wybór usługodawcy, w każdym przypadku to państwo pozostaje jedynym gwarantem systemu ochrony zdrowia, zgodnie z tym, co głosi konstytucja. Dlatego też tak ważne jest, aby miało ono możliwość sprawowania kontroli nad służbą zdrowia, co praktycznie uniemożliwia jej całkowitą prywatyzację. Państwo musi więc nadzorować instytucje najbardziej nowoczesne i specjalistyczne, które to w głównej mierze świadczą o standardzie ochrony zdrowia.
Ważnym elementem jest także sprawowanie kontroli nad działalnością placówek kształcących przyszłe kadry medyczne i prowadzących badania nad rozwojem w medycynie. Najbardziej kluczowym ele­mentem prywatyzacji jest przeprowadzenie jej w taki sposób, który umożliwia zachowanie przez państwo możliwości wpływania na poziom cen usług medycznych. Jeśli bowiem służba zdrowia jest sektorem użyteczności publicznej, nie może zostać w pełni poddana działaniu mechanizmom rynkowym [1].
 
Próbując zatem podać definicję prywatyzacji rynku zdrowotnego, nale­żałoby określić ją jako przejmowanie publicznych zadań medycznych przez jednostki prywatne, funkcjonujące na bazie mienia własnego, lub oddanego pod wynajem niepublicznym podmiotom prawnym. Można rozróżnić dwa rodzaje prywatyzacji:
  • prywatyzacja materialna – obejmująca grunty, sprzęt i budynki,
  • prywatyzacja funkcjonalna – polegająca na przekazaniu samych zadań instytucjom niepublicznym [2].
 
Dlaczego prywatyzacja jest dobra?
Kluczowym środkiem zaradczym na zły stan służby zdrowia w Polsce, jak również i w wielu innych krajach Europy i świata ma być zatem jej prywatyzacja, czyli oddanie prawa do wykonywania usług medycznych w prywatne ręce. Jakie zatem zamierzone skutki niesie ona za sobą?
Do długofalowych konsekwencji prywatyzacji systemu opieki zdro­wot­nej należy przede wszystkim dodać podniesienie jakości oferowanych usług, a także upowszechnienie nowoczesnych standardów organi­za­cyjnych. Mają one być wynikiem wprowadzenia elementów konkuren­cyjności i mechanizmów rynkowych do systemu zarządzania jed­nostka­mi, które to z kolei wymuszają restrukturyzację w dziedzinie zarządzania i kadr, a także optymalizację wydatków.
Konieczność wprowadzenia restrykcyjnej polityki finansowej ma pro­wadzić do wymiernych oszczędności w dysponowaniu kapitałem i wię­kszego nacisku na dbanie o wynik finansowy przedsiębiorstwa. Osiągana jest w głównej mierze poprzez racjonalizację czasu pracy, a także likwidowanie zbędnej biurokracji i niepotrzebnej administracji.
Według badań funkcjonowanie szpitala niepublicznego jest tańsze przeciętnie o 30% w porównaniu z publicznymi zakładami opieki zdro­wotnej. W przypadku przedsiębiorstw prywatnych, odpowiedzialność osób zarządzających za osiągany wynik finansowy jest dużo większa. Jest to bowiem jeden z priorytetów ich funkcjonowania. Bardzo duży wpływ na osiągany wynik finansowy ma konkurencyjność jednostki, która również jest nierozerwalnie związana z ciągłą walką o klienta.
To właśnie klient ma być głównym beneficjentem prywatyzacji służby zdrowia. Pierwszą korzyścią, która wprost wynika z lepszych wyników finansowych osiąganych przez niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej, jest szansa na płacenie niższych podatków, a tym samym odciążenie jego indywidualnego budżetu. Wbrew rozpowszechnionej opinii pa­cjenci będą mieli prawo do bezpłatnego leczenia w ramach opła­canej składki zdrowotnej, a świadczone im usługi powinny być nie­po­równywalnie wyższej jakości, co wynika z wprowadzenia częściowego mechanizmu rynkowego.
Ponadto zniknąć ma jakże szeroka w Polsce szara strefa, której istnie­nie w wielkim stopniu podwyższa rzeczywiste koszty leczenia i przy­czynia się do powstawania wielkich kontrastów w zarobkach w służbie zdrowia. Prywatyzacja ma jej zapobiec – głównie dzięki znacznemu wzrostowi wynagrodzeń wśród pracowników budżetówki. Ma też zwię­kszyć godność wykonywanego przez nich zawodu, poprzez pełną wolność w dokonywanych decyzjach i wynikającą z nich odpowie­dzialność.
Wraz z pojawieniem się prywatnych zakładów opieki, pojawiają się także możliwości dopasowywania oferty pod konkretnych klientów, czyli na przykład podwyższanie standardów usług medycznych. Pacjenci dodatkowo zyskują większą wolność w dysponowaniu własnymi środkami, a także możliwość wyboru miejsca leczenia.
Wbrew powszechnym obawom, jednostki prywatne muszą przestrze­gać przepisów ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, dlatego też nie mają prawa odmówić pacjentowi udzielenia pomocy medycznej w sytuacji zagrożenia jego życia lub zdrowia.
Wyzwolenie ludzkiej inicjatywy i przejęcie przez pracowników odpowie­dzialności za swoje miejsce pracy mogą uczynić wiele dobrego. Prywatyzacja może mieć jednak i ciemne strony [3].
 
Jakie są zagrożenia związane z prywatyzacją służby zdrowia?
Pomysł prywatyzacji służby zdrowia niesie ze sobą wiele kontrowersji i sprzeciwów, w których wskazywane są przypuszczalne zagrożenia z nią związane.
Do głównych zarzutów związanych z prywatyzacją można z całą pew­nością zaliczyć konieczność redukcji zatrudnienia w szpitalach. Jed­nakże jest ona nie tyle wynikiem samej prywatyzacji, a raczej restrukturyzacji, która konieczna jest do przeprowadzenia w przypadku reorganizacji, unowocześniania i przywracania rentowności placówek.
Prywatyzacja pokazuje, iż świadczenie usług medycznych jest obarczo­ne takim samym ryzykiem i rządzi się takimi samymi prawami, jak każda inna działalność gospodarcza. Może to doprowadzić gorzej zarządzane placówki do bankructwa, co wiąże się z utratą miejsc pracy przez wielu ludzi. Z całą pewnością doprowadzi ona także do znacznego zróżnicowania środowiska lekarzy i pielęgniarek pod wzglę­dem wysokości wynagrodzeń, czy też zachwiania bezpie­czeństwa i stabilizacji pracy.
Placówki, które będą miały na celu głów­nie maksymalizację swojego zys­ku, będą skłonne do rezygnacji ze świad­czenia mniej dochodowych usług, co ograniczy z kolei możliwość swobodnego wyboru klienta [4].
Problem stanowić może także fakt, iż prywatne placówki nie mogą zostać zmuszone do podpisania umowy z Na­ro­dowym Funduszem Zdrowia, a więc nie muszą świadczyć usług, których koszt nie byłby ponoszony przez pacjenta. Stwarza to zagrożenie powstania zmowy, w wyniku której placówki będą dyktowały wysokie ceny rynkowe, dając dostęp do służby zdrowia tylko najbogatszym.
Istotną kwestią poruszaną w momencie przeprowadzania prywatyzacji jest chęć nieuczciwego zysku osób zaangażowanych w ten proces, co skutkuje rozprzedawaniem dobra publicznego znacznie poniżej jego wartości.
Oddanie zakładów opieki zdrowia w ręce mechanizmów rynkowych i zo­stawienie ich bez kontroli, może skutkować powstaniem struktur, dążących do uzyskania znacznego wpływu na rynek, dzięki któremu mogłyby osiągać niewspółmierne zyski. Chodzi głównie o wielkie korporacje medyczne, a także farmaceutyczne, z których istnieniem boryka się np. rząd Stanów Zjednoczonych. Wpływają one na kształ­towanie się zależności pomiędzy jednostkami medycznymi, a produ­cen­tami medykamentów, które służyć mają nie podnoszeniu jakości świadczonych pacjentom usług i rozwojowi medycyny, a zwiększaniu zysków korporacji. Jednocześnie tak silne struktury są w stanie w znacznym stopniu oddziaływać na rząd państwa, kierując się czystą chęcią polepszenia wyniku finansowego.
Prywatyzacja może być niezbyt korzystnie postrzegana z etycznego punktu widzenia, gdyż stawia ona w pierwszej kolejności rozwiązanie problemu ekonomicznego, jakim jest niska rentowność szpitali, a do­pie­ro później dobro i zdrowie pacjenta, który staje się zwykłym usługobiorcą, jak to ma miejsce w przypadku innych usług [5].
Bardzo specyficzna relacja lekarz – pacjent, w której niejednokrotnie życie i zdrowie tego drugiego jest w rękach pierwszego, staje się zwykłym biznesem, z którego wykonania ten drugi czerpie korzyści finansowe.
Ponadto wchodząc w ściślejsze relacje z producentami lekarstw, lekarz może stawać się przedstawicielem handlowym firm farmaceu­tycznych, promując pewne produkty, w zamian za korzyści materialne. A zalecane przez niego produkty wcale nie muszą być najlepszymi dla pacjenta, zarówno pod względem jakości, jak i ceny.
Kolejnym faktem, który może budzić etyczne wątpliwości jest to, iż pacjent będący w posiadaniu asymetrycznej, czyli znacznie uboższej, w stosunku do lekarza wiedzy medycznej, może stać się łatwą ofiarą wyłudzeń i „naciągania” na zbędne diagnozy, badania, czy zabiegi.
Towarem, który jest przedmiotem relacji klient – specjalista jest ludzkie zdrowie i życie. W momentach, gdy jest ono zagrożone, ten pierwszy może nie być w stanie podejmować racjonalnych decyzji, co może prowokować sytuację, w których bardzo łatwo o nieuczciwy zysk tego drugiego. Zagrożenie te związane jest w głównej mierze z wprowa­dzeniem płatnych usług medycznych. Jednocześnie z prywatyzo­waniem służby zdrowia wiąże się zazwyczaj ograniczanie koszyka podstawowych usług medycznych, które są refundowane przez państwo, co prowadzi do konieczności opłacania dotąd bezpłatnych usług.
Prywatyzacja może doprowadzić zatem do sytuacji, w której osiąganie wysokiej rentowności staje się ważniejsze od dobra pacjenta, co sprzeczne jest z ideą funkcjonowania służby zdrowia, której celem jest leczenie i ratowanie życia ludzi. Rywalizacja między prywatnymi placów­kami – w zamierzeniu o pacjenta – może zatem stać się rywaliza­cją o środki z Narodowego Funduszu Zdrowia.
 
Jak nowa władza widzi rozwiązanie problemów służby zdrowia w Polsce?
Zwycięska w ostatnich wyborach parlamentarnych w Polsce partia – Platforma Obywatelska, twierdzi, iż rozwiązaniem problemu polskiej służby zdrowia jest częściowa prywatyzacja usług medycznych, wprowadzenie konkurencji na rynku ubezpieczeń zdrowotnych, przy jednoczesnym zdefiniowaniu skromniejszego koszyka usług gwaranto­wanych przez państwo.
Działania, które nowy rząd chce podjąć to przede wszystkim podziele­nie Narodowego Funduszu Zdrowia na kilka mniejszych, publicznych, konku­rują­cych ze sobą funduszy oferujących ubezpieczenie w warian­cie podstawo­wym. Docelowo mają je uzupełnić inne samorządowe i prywatne fundusze ubez­pieczeniowe.
Standaryzacji ma ulec pakiet usług pod­sta­wowych, a także minimalne za­rob­ki pracowników służby zdrowia. Do zadań rządu będzie należało pokrywa­nie kosztów ratownictwa medycznego, a także wysoko­spe­cjalistycznych za­bie­gów. Planuje się wprowadzenie sys­temu ubezpie­czeń dodatkowych, z któ­re­go mają być finansowane usługi ponad­podstawowe. Specjalnie powoła­ny nadzór kontroli ma dbać o równy i powszechny dostęp do świadczeń społecznych gwarantowanych w ubezpieczeniu podstawowym [6].
 
Podsumowanie
Ile z pomysłów proponowanych przez nowo tworzący się rząd zostanie zrealizowanych i jakie przyniosą one skutki, zobaczymy w przyszłości.
Pewne jest natomiast, iż obecny stan służby zdrowia jest bardzo zły, na co składa się wiele czynników. Obecnie w Polsce, mimo iż ochrona zdrowia jest powszechnie uważana za jedno z głównych zadań państwa, jest ona przede wszystkim zbyt mało dofinansowana (7% PKB) w porównaniu do innych wysoko rozwiniętych krajów. Wyzwa­niem jest więc właściwe skonstruowanie budżetu państwa, tak aby zapewnić odpowiednie finansowanie służby zdrowia, a także zminima­lizowanie marnotrawionych przez nią środków i podniesienie jakości usług.
Konieczne wydaje się zatem podjęcie bardziej stanowczych działań w tym obszarze, prowadzących do opracowania całościowego progra­mu naprawy służby zdrowia.
Proces prywatyzacji w Polsce jest chaotyczny i niekonsekwentny. Podczas gdy wiele krajów wysokorozwiniętych na świecie zaczyna odczuwać negatywne skutki prywatyzacji służby zdrowia, my uparcie do niej dążymy. Na przykład we Francji, której służba zdrowia uważana jest za jedną z najlepszych na świecie, odchodzi się od zarządzania placówkami zdrowia poprzez wyspecjalizowanych menedżerów, a prze­kazuje się je z powrotem lekarzom.
Prywatyzacja, która z ekonomicznego punktu widzenia może wydawać się zdecydowanie korzystniejsza, jeśli nie zostanie przeprowadzona w odpowiedni sposób, przy zachowaniu możliwości kontroli i regulacji rynku przez państwo, może zamienić się w bezwzględny biznes, handlujący ludzkim życiem i zdrowiem jak każdym innym towarem.
Nie ma wątpliwości, iż prywatyzacja musi budzić pewne kontrowersje z etycznego punktu widzenia, gdyż niesie ona ze sobą spore ryzyko. Jednakże nie podejmując go, służba zdrowia nie będzie w stanie długo funkcjonować na obecnych zasadach.
Uważam, iż konieczne jest przeprowadzenie w Polsce prywatyzacji na szerszą skalę, z całą świadomością wszystkich skutków, jakie są z nią związane. W dużej mierze zgadzam się z postulatami głoszonymi przez Platformę Obywatelską. Uważam jednak, iż należy zostawić silną bazę państwowych ośrodków zdrowia, w strategicznych miejscach, które mogłyby uzyskać wysokie dofinansowanie i oferować bardzo wysokiej jakości, specjalistyczne usługi. Taka baza powinna stanowić rdzeń w zrestrukturyzowanej służbie zdrowia, świadczący zarazem o jej wysokim poziomie.
Konieczne jest również posiadanie państwowych ośrodków badaw­czych, współpracujących z tymi jednostkami w celu rozwoju przyszłej kadry i nowych technologii. Prywatyzacja materialna nie może odbywać się kosztem okradania państwa, dlatego też konieczne jest doko­nywanie jej na drodze publicznych przetargów.
Dodatkowo – wysokość podstawowego ubezpieczenia powinna gwa­ran­tować każdemu obywatelowi równy i powszechny dostęp do wysokiej jakości usług medycznych.
 
Bibliografia
1. Biesaga T., Etyczne konsekwencje komercjalizacji medycyny, „Me­dy­cyna Praktyczna” 2005, nr 9.
2. Dzierżyńska-Mielczarek J., Prywatyzacja – za i przeciw, „Często­chowska Gazeta Lekarska”, nr 4-5/2003, http://www.nil.org.pl z dn. 29.10.2007
3. Majo I., Prywatyzacja szpitali a skok na kasę, „Fronda”, 29. 10. 2007, http://forum.fronda.pl
4. Ortyl G., System ochrony zdrowia we Francji, „Skalpel – Pismo Woj­sko­wej Izby Lekarskiej w Warszawie” 2004, nr 1, http://www.oil.org.pl z dn. 28.10.2007 r.
5. Safjan M., Leczenie prywatyzacją, „Newsweek Polska” 2007, nr 24.
6. Sikora D., Niepubliczne szpitale także leczą bezpłatnie, „Gazeta Praw­na”, nr 203 (2073), z dn. 18.10.2007, http://www.gazetaprawna.pl
7. Sosnowski B., Szanse i zagrożenia, „Gazeta Ubezpieczeniowa” z dn. 30.03.2004, http://www.gu.com.pl
8. Szolc M., Wolny rynek usług medycznych!, Wiadomości24.pl, z dn. 28.06.2007, http://www.wiadomosci24.pl
9. Program PO. Polska zasługuje na cud gospodarczy, Warszawa 2007, http://www.platforma.org/program/


[1] M. Safjan, Leczenie prywatyzacją, „Newsweek Polska” 2007, nr 24, s. 24.
[2] B. Sosnowski, Szanse i zagrożenia, „Gazeta Ubezpieczeniowa” z dn. 30 marca 2004, http://www.gu.com.pl
[3] D. Sikora, Niepubliczne szpitale także leczą bezpłatnie, „Gazeta Praw­na” nr 203 z 18 października 2007, http://www.gazetaprawna.pl
[4] J. Dzierżyńska-Mielczarek, Prywatyzacja – za i przeciw, „Często­chowska Gazeta Lekarska” 2003, nr 4-5, http://www.nil.org.pl
[5] T. Biesaga, Etyczne konsekwencje komercjalizacji medycyny, „Me­dy­cyna Praktyczna” 2005, nr 9.
[6] Program PO. Polska zasługuje na cud gospodarczy, Warszawa 2007, http://www.platforma.org/program/

 

 
Spis treści
Publicystyka
Wybrane problemy metodologii zarządzania
Online and growing
Dbałość o rozwój i śledzenie tendencji rynkowych
Praca studenta
Proces rozszerzania Unii Europejskiej
Aktualności
Koniec dolara, jako waluty międzynarodowej?
Film szkoleniowy dla maturzystów
Niższe ceny na studiach magisterskich uzupełniających w POU
10 pytań do specjalisty
Techniki Produkcyjne w Reklamie (1M2)
Minirepetytorium
Internet w Zarządzaniu (1T2)
Cytat miesiąca
Przeczytaj i wybierz swoje motto
Archiwum
Archiwum artykułów
Kontakt
Formularz kontaktowy